Synaj.tvWydział Duszpasterstwa Młodzieży

Świadectwa

Młodzieżowa Szkoła Animatora to było dla mnie wyjątkowe pięć weekendów na których poznałem wspaniałych ludzi, ale przede wszystkim zacieśniłem moją więź z Panem Bogiem. MSA pomogło mi w dużej mierze odkryć w sobie to czego nie potrafiłem dostrzec wcześniej. Poprzez wykłady, konferencje i adoracje poznawałem nie tylko Pana Boga i siebie, ale też nauczyłem się rozumieć drugiego człowieka; w grupie i  byciu animatorem, ale również i na co dzień, żeby z jak najlepszej strony dawać siebie innym i głosić świadectwo naszego Pana.

Daniel, edycja 8

 

Panel rekolekcyjny na długo zapadnie w mojej pamięci, gdyż opowiadał o Królu Dawidzie, Królu Izraela, synu Jessego. Dlaczego akurat ten panel i akurat tego człowieka zapamiętam na zawsze? Bo jego odwaga, chęć walki i mobilizacja, dały bardzo dużo. Jego wygrana walka z Goliatem, która od początku była uznana za przegraną, zaskoczyła wszystkich. Z niego właśnie wzięłam przykład w moich ciężkich chwilach i między innymi dzięki niemu udało mi się pokonać chorobę, gdyż stanęłam do nie równej walki jak on i zwyciężyłam, jak ON!
Kasia, edycja 8

 

Na początku, gdy ksiądz zaproponował mi zrobienie kursu Młodzieżowej Szkoły Animatora, nie uważałam tego za dobry pomysł - nie czułam się na tyle silnym liderem, aby podjąć się prowadzenia KSMu w mojej parafii, szczerze mówiąc nieco się tego obawiałam, gdyż nie byłam zbyt otwartą osobą. Przez wszystkie 5 paneli MSA towarzyszyły mi słowa, że "Bóg nie powołuje uzdolnionych, ale uzdalnia powołanych" - a skoro ja zostałam w pewien sposób powołana, to na pewno dam sobie radę, tym bardziej, że w tej wspólnocie czuję wsparcie wielu osób. Jeżeli mam powiedzieć co zmieniło się po MSA, to na pewno podejście do innych; zaczęłam bardziej otwierać się na ludzi, nie tylko na osoby z kursu, ale na osoby z mojej grupy, tych których miałam przecież najbliżej, zaczęłam zauważać z jaką super grupą mam do czynienia, a po kilku wspólnie zrealizowanych inicjatywach wiem, że da się z nimi dużo zrobić i wiele wspólnie osiągnąć.
Julia, edycja 8

 

O MSA dowiedziałem się na Facebooku oraz od znajomych którzy ukończyli poprzednie edycje. Od samego początku ta inicjatywa wzbudziła moje zainteresowanie, dlatego kiedy pojawiła się okazja postanowiłem wziąć w niej udział. Miałem niepowtarzalną możliwość  spędzenia 5 wspaniałych weekendów, z których każdy był zupełnie inny,  lecz zawsze przynosił ogromną dawkę wiedzy intelektualnej,  oraz duchowej mocy. Z MSA wyniosłem wiele rzeczy które potem pomagały w służbie zarówno w mojej wspólnocie KSM-u oraz parafii. Lecz najbardziej widoczny wpływ MSA miało paradoksalnie na  moje życie prywatne, nauczyłem się bowiem lepiej zarządzać swoim czasem.  Albowiem IV panel zweryfikował doskonale że, nie jest to takie łatwe ☺.  Jeżeli miałbym określić MSA jednym słowem użyłbym słowa „więcej”! Jeżeli ktoś bowiem chce zrobić coś więcej zarówno we wspólnocie Kościoła jak i swoim życiu to MSA na pewno w tym pomoże, sam wiem z doświadczenia.
Wojciech, edycja 7

 

Chciałam i pojechałam po co ? Po to, aby coś zmienić. I zmieniłam dużo, przede wszystkim sposób myślenia o wspólnotach i o posłudze.  Co mi ten czas dał ? Narzędzia do pracy z Młodymi, nowe pomysły i marzenia. Ta Szkoła to inna Szkoła, jest to Boża szkoła, wiec to ona zainspirowała mnie do jeszcze większego działania, do odkrywania Oblicza Chrystusa w drugim człowieku- On -Bóg inspiruje każdego dnia. To 5 weekendów, które były budowaniem relacji z Bogiem, drugim człowiekiem, czas intensywny, ale bardzo owocny. Razem jesteśmy rodziną zainspirowana przez Mistrza.
Ewelina, edycja 7

 

O Młodzieżowej Szkole Animatora dowiedziałem się od prezesa mojego KSMu. Był to wielki krok w moim życiu,  ponieważ chciałem przełamać swoje lęki i brak odwagi do wystąpień. Młodzieżowa Szkoła Animatora otworzyła mi drzwi nie tylko do działania w parafii,  ale także w diecezji,  a co najważniejsze umiejętności ,  które wykorzystuje teraz w pracy. Udało mi się to dzięki wspaniałemu sztabowi i ćwiczeniom które były prowadzone podczas paneli. Mojej pamięci nigdy nie opuszczą wspaniali ludzi, atmosfera przez nich stworzona, spotkania z Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie podczas Uwielbień i Mszy Świętej.
Krystian, edycja 8

 

O MSA dowiedziałam się dzięki szkoleniom KSM i informacjom na stronie KSMu. To było pięć pięknych weekendów, które do tej pory mile wspominam. Poznałam tam świetnych ludzi, z którymi do dzisiaj mam świetny kontakt. Jeśli chodzi o moją działalność w parafii, mimo że byłam bardzo zaangażowana zanim skończyłam MSA, to mogłam się bardziej rozwinąć i rozwinąć moją pracę. Wdrożyłam w działanie plany pracy i formacji, a także konspekty i korzystałam z metod prowadzenia spotkań. Mimo wszystko najbardziej zapamiętałam rekolekcje, które do tej pory mam w sercu i najlepiej pamiętam. Sprawdziany mobilizowały żeby rzeczywiście coś zapamiętać z MSA. Jednym z najlepszych szczegółów było to, że dzięki takiej w miarę małej jednak grupie z dużą częścią osób się bardzo polubiliśmy i przy każdej możliwej okazji w diecezji rozmawiamy i wspominamy cudowne chwile spędzone razem. 
Katarzyna, edycja 8